Mimo maksymalnego wkręcenia w orientację nie można poprzestać na jednym sporcie. Ludową prawdą jest bowiem, że multi jest w cenie ;)
 |
| Zdobywcy podium w klasyfikacji wiekowej w Kraśniku. |
Jak zaczął się mój romans z triathlonem? Banalnie. Równo rok temu postanowiłam spróbować czegoś nowego (
przypominam, że świeżynka nie znała jeszcze BnO). Zaczęłam od znalezienia roweru. Jeden w 100% mnie zachwycił: pasował kolor, styl, stan i cena. Mając rower (wiadomo, że jak niebieski to sam jeździ ;) ) mogłam na poważnie myśleć o wyborze terminu i miejsca.
Debiut miał miejsce w Kraśniku pod koniec sierpnia 2015.
Upał, wielka niewiadoma, 110% mocy i 4 miejsce w generalce. Wrażenia? Nigdy wcześniej nie czułam w jeden chwili sprzecznych: emocji bezgraniczne szczęście i nieziemskie zmęczenie, totalna duma i sponiewierane ciało.
Obiecałam sobie, że za rok wrócę! Wrócić niestety nie dam rady (ze względu na wyższość relacji przyjacielskich z Olgą S.) ale Maro zaproponował zastępstwo. Za 3 tygodnie w Suszu miały odbyć się Mistrzostwa Polski Age Group, co świetnie wpasowywało się w ideę mistrzowskiego czerwca.